Wielka bitwa pasków do jogi: 3 cm kontra 4 cm
W świecie pasków do jogi istnieje odwieczny konflikt. Nie jest to konflikt głośny. Nigdy nie będzie o nim artykułu w gazecie, nigdy nie będzie o nim debaty w telewizji. Jest to konflikt cichy, prowadzony szeptem w szatniach studiów jogi, w komentarzach pod postami na Facebooku, w krótkich, znaczących spojrzeniach wymienianych po satsangu. Jest to konflikt tak stary jak sama współczesna joga, i tak gorący, że w końcu zmusił do interwencji Wielką Radę Akcesoriów.
W galaktyce przeciążonych bioder…
gdzie oddech stał się płytki…
a barki uniosły się ku uszom…
narodziła się nadzieja…
Interwencja Wielkiej Rady Akcesoriów
Rada zebrała się po raz pierwszy od czasu wielkiego sporu o to czy kostka może być pokryta korkiem. W składzie jak zawsze:
Pasek, mistrz stabilizacji, który nigdy nie opowiada dowcipów
Bolster, terapeuta emocjonalny, który pachnie lawendą i wierzy że prawie każdy problem można rozwiązać przez położenie się na nim na dwadzieścia minut
Kostka, pragmatyczny inżynier asan, który ma wszystkie krawędzie idealnie proste pod 90 stopni i nigdy nie ma zdania na żaden temat który nie można zmierzyć
Mata, milczący obserwator cierpienia ludzkości, która widziała więcej łez i więcej udawanych głębokich oddechów niż wszyscy terapeuci w Polsce razem wzięci
Wałek, specjalista od traumy pleców, który prawie nigdy nic nie mówi, po prostu kiwa głową ze zrozumieniem
Koc, mnich odpoczynku, który jest jedynym członkiem Rady który nigdy nigdzie się nie spieszy i nigdy nie był na nic zły.
Po trzech godzinach dyskusji Rada podjęła jedyną możliwą decyzję. Będzie pojedynek. Bitwa na ringu. W nocy, kiedy wszyscy praktykujący wyjdą ze studia, światła zostaną przygaszone, a kadzidło prawie się wypali. Naprzeciwko siebie staną dwa największe mistrzowie wszech czasów. Pasek 3 centymetrów i pasek 4 centymetrów.
Na trybuny przybyła cała diaspora akcesoriów i duchów wszystkich praktykujących którzy kiedykolwiek mieli opinię na ten temat. Po lewej stronie zwolennicy 3 cm: ludzie w lnianych spodenkach, którzy potrafią powiedzieć dokładnie jaka jest różnica między jalandhara bandha i mula bandha, nigdy nie użyli dwóch kostek naraz i robią pincha mayurasana na skałach na zdjęciach na instagramie. Po prawej stronie zwolennicy 4 cm: fizjoterapeuci, nauczyciele Iyengara którzy mają 72 lata, ludzie którzy mieli operację barku, ludzie którzy przychodzą na jogę tylko dlatego że lekarz im kazał i wszyscy którzy kiedykolwiek po utthita trikonasanie powiedzieli pod nosem "cholera ja mam 41 lat".
Nikt jeszcze nie wiedział kto wygra. Ale każdy wiedział że to będzie najważniejsza bitwa w historii jogi..
Runda 1: Chwyt i komfort dłoni
Pierwszy wszedł 3 cm. Chodził lekko, gładko, idealnie wyprasowany, bez żadnych zmechaconych brzegów, uśmiechał się lekko, trochę z wyższością. Podskoczył na ring, obrócił się trzy razy i zawiązał trzy różne węzły w ciągu dwóch sekund. Cała lewa trybuna wybuchła okrzykami.3 cm jest skalpelem. Kiedy go trzymasz w dłoni wiesz dokładnie gdzie on się kończy i gdzie zaczynasz ty. Nie ma żadnego luzu, żadnej niepewności. Dla mniejszych dłoni jest po prostu jedyna prawidłowa opcja. Można go trzymać przez dziesięć minut i nawet nie zauważyć że go masz. Można regulować napięcie o milimetr. Jest idealny do delikatnej, precyzyjnej pracy.
A potem wszedł 4 cm.
Chodził wolno, ciężko, każdy krok słychać było po całym studiu. Miał zmechacone brzegi, małą plamkę z kadzidła i wyglądał na kogoś kto już przetrwał tysiąc praktyk i nic go już nie może zaskoczyć. Nie zrobił żadnych sztuczek. Po prostu stanął po drugiej stronie ringu i powiedział: "A teraz pociągnij".
Kto kiedykolwiek trzymał pasek 4 cm przy prawdziwym maksymalnym napięciu wie co się stało dalej. On nie wcina się w dłoń. On tam jest. Nie czujesz krawędzi, nie czujesz ciśnienia w jednym punkcie. Czujesz tylko że jesteś trzymany. 3 cm jest narzędziem którym ty coś robisz. 4 cm jest mostem na którym ty możesz stać.
Na koniec rundy sędziowie liczyli punkty przez piętnaście minut. Na koniec kostka inżynier zamknęła swój notes i powiedziała: remis.
Jeżeli masz dłoń dwunastolatki, jeżeli lubisz precyzję ponad wszystko, jeżeli nigdy nie pociągasz paska na tyle mocno żeby bolało - wygrywa 3 cm. Jeżeli masz dłoń czterdziestopięcioletniego księgowego, jeżeli kiedykolwiek trzymałeś pasek tak mocno że miałeś ślady na dłoniach przez dwie godziny po praktyce - wygrywa 4 cm.
Nikt nigdy nie dodaje tego głośno, ale jest jeszcze jedna reguła. Po dziewięćdziesięciu minutach praktyki, każda dłoń na świecie, niezależnie od wielkości, wolałaby trzymać 4 cm.
Jedni wybierają smukłe i precyzyjne paski 3 cm.
Inni nie wyobrażają sobie praktyki bez stabilnych i mocnych pasków 4 cm.
Kto ma rację?
Jak zwykle… ciało odpowiada: „to zależy” :)
Runda 2: Praktyka Iyengara
To była runda na którą wszyscy czekali. To tutaj od zawsze toczyła się prawdziwa wojna.3 cm przemówił pierwszy, głośno i wyraźnie:
Precyzja jest wszystkim. Jeżeli musisz przesunąć bark o pół centymetra, jeżeli musisz wyczuć najmniejszą zmianę napięcia, 4 cm jest za gruby. Nic nie czujesz. To jakby próbować zrobić operację łopatą
I miał całkowitą rację. Są ludzie którzy potrafią wyczuć różnicę jednego milimetra w ustawieniu barku. Są praktyki gdzie jedyne co ma znaczenie to ta precyzja, ta mikroskopijna regulacja która zmienia wszystko. I dla tej pracy nie ma nic lepszego niż 3 cm. Wszystkie podręczniki, wszystkie kursy, wszystkie stare zdjęcie B.K.S Iyengara pokazują pasek 3 cm.
A potem 4 cm powiedział jedną rzecz i cała trybuna ucichła.
A ile ty możesz tam stać?
Pięć minut? Dobrze. Dziesięć? Jeszcze dobrze. A dwadzieścia? Trzydzieści? Kiedy będzisz stał tam i twój bark będzie ci przypominał o każdym emailu który napisałeś w ostatnich dziesięciu latach. Kiedy będzisz stał tam i zaczniesz płakać i nie będziesz nawet wiedział dlaczego. Kiedy nie obchodzi cię już precyzja o pół centymetra. Kiedy jedyne co cię obchodzi to że nie boli.
Jest jedna wielka, brudna tajemnica wszystkich nauczycieli Iyengara. Wszyscy zaczynają od 3 cm. Wszyscy uczą o 3 cm. Wszyscy publicznie mówią że 3 cm jest jedynym prawidłowym paskiem. A po dwudziestu latach nauczania wszyscy używają 4 cm. Nikt nigdy nie mówi o tym głośno.
Na koniec rundy bolster wytarł łzę z rogu i powiedział: remis.
Jeżeli ty ćwiczysz asanę - wygrywa 3 cm. Jeżeli asana ćwiczy ciebie - wygrywa 4 cm
→ 20 lecie domeny jogin.pl
→ Moc i autorytet domeny
→ Zwrot towaru zakupionego na fakturę w dobie „nowego ładu” cyfrowego
→ Uczczenie dobrego stylu w jodze
→ Pasek do jogi 3 cm czy 4 cm – który wybrać?
→ Kolorowa Jesień z paskami jogina
→ Paski do jogi z nowymi końcówkami
Runda 3: Stretching i mobility
W trzeciej rundzie 3 cm po prostu pokazał co potrafi. Latał po ringu, przerzucał się przez ramiona, wiązał węzły w locie, pokazywał że można go przenieść z jednej pozycji na drugą w pół sekundy bez żadnego wysiłku. Jest lekki, jest szybki, jest idealny do dynamicznej praktyki, do vinyasy, do wszystkiego co się porusza. Jeżeli nigdy nie stoisz w jednej pozycji dłużej niż minutę, 4 cm jest po prostu zbędnym ciężarem.4 cm nawet nie próbował konkurować. Po prostu stał w środku ringu i powiedział: "A teraz pociągnij mnie tak mocno jak potrafisz".
I tutaj ujawnia się kolejna prawda o której nikt nie mówi. 3 cm przy maksymalnym napięciu wbije ci się w mięsień tak mocno że będziesz pamiętał to przez trzy dni. Będzie ci bolało tak bardzo że będziesz musiał przerwać długo zanim ciało dotrze do prawdziwej granicy. 4 cm rozłoży ten sam nacisk na całą swoją szerokość. Nic nie boli. Możesz zostać tam tak długo jak chcesz. Możesz zostać tam dopóki cały ten stary napięcie które nosiłeś przez dziesięć lat wreszcie puści.
Ludzie którzy nienawidzą 4 cm nigdy nie pociągnęli go na prawdziwe maksymalne napięcie. Ludzie którzy nienawidzą 3 cm nigdy nie nauczyli się poruszać lekko.
Remis.
Runda 4: Psychologia pasków
I to była ta runda w której obaj wygrali, i wszyscy przegrali.
Bo tutaj okazało się że prawie nikt na świecie nigdy nie wybiera paska na podstawie swojego ciała. Wybieramy go na podstawie tego kim chcemy być.
Ludzie którzy wybierają 3 cm to ludzie którzy nadal wierzą. Wierzą że mogą stać się tą lekką, spokojną, minimalistyczną osobą ze zdjęcia na instagramie. Wierzą że jeżeli kupią odpowiedni pasek, odpowiednie spodenki, odpowiedni dzbanek na wodę, to wreszcie ten niepokój w głowie zniknie. Wierzą że jeszcze mogą być doskonali.
Ludzie którzy wybierają 4 cm to ludzie którzy już poddali się. Wiedzą że ich barki są na zawsze napięte. Wiedzą że ich plecy nigdy nie będą idealne. Wiedzą że nigdy nie będą robić pięknych asan na skałach. Po prostu chcą przetrwać kolejny dzień bez bólu.
Obaj mają rację. Obaj się mylą
Niektórzy wybierają pasek 4 cm, bo chcą poczuć stabilność.
Inni wybierają 3 cm, bo ich umysł nadal wierzy, że są minimalistycznymi wojownikami zen :)
Remis przez oświecenie
Po czterech rundach wszystkie punkty były równe. Rada się kłóciła. Bolster chciał dać wygraną 4 cm. Kostka chciała formalny remis. Wałek od traumy pleców już dawno zasnął. Koc uśmiechał się i nic nie mówił.
A wtedy mata przemówiła.
Mata nigdy nic nie mówi. Ona stoi tam na podłodze od siedmiu lat i widzi wszystko. Widziała ludzi którzy leżeli na niej i płakali po savasanie. Widziała ludzi którzy udawali że potrafią zrobić lotos. Widziała wszystkich którzy wdychali bardzo głęboko i myśleli o rachunkach. Nikt nie słyszał żeby przemówiła przynajmniej raz.
A ona powiedziała:
Wy wszyscy głupcy. Żaden z was nigdy nie widział kogoś kto po dobrej praktyce wyszedł i powiedział 'wow jaki dobry pasek miałem dzisiaj'. Ludzie wychodzą i mówią 'dzisiaj mi się udało rozluźnić barki'. Albo nic nie mówią. Po prostu idą i oddychają trochę lepiej przez resztę dnia.
Jeżeli podczas praktyki myślisz o swoim pasku - znaczy że jest zły. Nie ważne czy ma trzy czy cztery centymetry. Jeżeli myślisz o pasku, to nie myślisz o oddechu. Nie myślisz o ciele. Jedynym zadaniem dobrego paska jest być tak niewidocznym jak to tylko możliwe."
Cały ring ucichł. Oba paski patrzyły na siebie. I nagle rozumieli. Oni całe życie walczyli o to który jest lepszy. A żaden z nich nigdy nie był celem. Oni są tylko narzędziem.
Rada ogłosiła werdykt bez głosowania. Remis przez oświecenie.
Nie istnieje idealna szerokość paska. Nigdy nie istniała i nigdy nie będzie istnieć. Istnieje tylko praktyka. Istnieje tylko oddech. I istnieją na zawsze napięte barki współczesnego człowieka.
Najlepszy pasek na świecie nie jest ten o trzech centymetrach. Nie jest ten o czterech. Jest ten o którym zapomnisz że go masz.
A jeżeli nadal nie wiesz który wybrać? Kup oba. I ukryj 4 cm na samym dnie torby. Będziesz go używał za pięć lat. Nie mów nikomu że cię o tym powiedziałem.
Kiedy ogłoszono werdykt, publiczność pomruknęła z zrozumieniem, powoli zaczęła się rozchodzić. 3 cm i 4 cm nawet trochę niezręcznie podali sobie ręce. Okazało się że wcale się nie nienawidzą. Po prostu spędzili dwadzieścia lat walcząc o coś co w ogóle nie miało znaczenia.
Kostka schowała notes. Bolster rozciągnął się. Wałek obudził się, ziewnął i poszedł do szafy. Tylko Koc, mnich odpoczynku, który cały czas siedział w rogu i nic nie mówił, powoli podniósł głowę. I powiedział bardzo cicho, tak głośno że wszyscy go usłyszeli:
No dobrze. To była rozgrzewka
Cały ring zamarł. Wszyscy odwrócili głowy.
"Nikt wam nie powiedział?" zapytał Koc i uśmiechnął się ten cichy, wszechwiedzący uśmiech koca który widział każdego kto kiedykolwiek zasnął na savasanie. "Ta bitwa nic nie znaczyła. Spór o jeden centymetr szerokości paska to jest dziecięca kłótnia na placu zabaw. Prawdziwa wielka bitwa jeszcze nie nadeszła."
I wtedy wszyscy zrozumieli. Nawet kostka upuściła swój notes.
Gdzieś w najgłębszym, najzimniejszym, najciemniejszym rogu szafy na akcesoria, za stosem starych kostek korkowych, dwie największe siły w historii jogi budzą się od dwudziestu lat.
Po prawej stronie Bolster Standardowy. Twardy jak cegła murowana. Bez żadnego, absolutnie żadnego give'u. Ten który jeżeli położysz się na nim niewłaściwie, powiedzie ci dokładnie o wszystkich twoich grzechach i wszystkich napięciach które masz od 1998 roku. Ten o którym wszyscy nauczyciele mówią że jeżeli jest wygodny, to znaczy że robisz coś bardzo bardzo źle.
A po lewej stronie Bolster Komfortowy. Nowy. Puszysty. Z pianką z pamięcią kształtu. Ten na który położysz się i przez pierwsze dziesięć sekund myślisz że umarłeś i poszedłeś do nieba. Ten po którym nigdy nie wyjdziesz z savasany. Ten który wszyscy nauczyciele publicznie nienawidzą, a po zamknięciu studia leżą na nim same do dziewiątej wieczorem.
Już teraz strony się zbierają. Już teraz w szatniach ludzie wymieniają krótkie, znaczące spojrzenia. Już teraz zwolennicy standardowego krzyczą że komfortowy to koniec jogi, to poddanie się, to nie praktyka tylko drzemka po obiedzie. Już teraz zwolennicy komfortowego cicho mówią że nikt nigdy nie osiągnął oświecenia leżąc na kawałku bardzo twardej bawełny.
Wielka Rada już jednogłośnie odmówiła rozpatrywania tego sporu. Wszyscy wiedzą że ta bitwa rozbije Radę na kawałki. Wszyscy wiedzą że to będzie bitwa z której nikt nie wyjdzie taki sam. Nawet mata powiedziała że nie będzie sędzią. Bo nie chce widzieć tego.
Nikt jeszcze nie wie kto oficjalnie wygra.
Ale każdy kto ma więcej niż czterdzieść pięć lat już dokładnie wie jak to się skończy.
Na koniec 3 cm odwrócił się do 4 cm i zapytał bardzo cicho:
Na kogo będziesz głosował?
A potem zgasły światła. A gdzieś za drzwiami szafy ktoś bardzo miękko ziewnął.
Bitwa nadchodzi.
W praktyce jogi nie chodzi o to, który pasek jest „lepszy”.
Chodzi o to, który pomaga Twojemu ciału pracować spokojniej, świadomiej i bez niepotrzebnej walki.
Bo czasami największym zwycięstwem nie jest wygrana w bitwie pasków…
ale rozluźnienie barków :)
Komunikat Wielkiej Rady Akcesoriów (RAW)
Po intensywnych obradach dotyczących:konfliktu szerokości pasków,
napięć w sektorze bolsterów,
oraz narastającej aktywności Republiki Komfortu,
Wielka Rada Akcesoriów ogłasza czasowe zawieszenie transmisji do godzin wieczornych.
Według niepotwierdzonych informacji:
część mat udała się na głęboką medytację,
wałki rehabilitacyjne prowadzą regenerację odcinka lędźwiowego,
a paski 3 cm i 4 cm zostały odseparowane dla dobra układu nerwowego opinii publicznej.
RAW apeluje do obywateli praktyki o:
zachowanie spokojnego oddechu,
unikanie gwałtownych ruchów,
oraz nieuleganie prowokacjom radykalnych frakcji mobility.
Pamiętajcie:
Nie każda myśl wymaga reakcji.
Nie każda asana wymaga cierpienia.
Na tą chwilę stan rzeczy jest następujący:
Koc już przyjął neutralną stronę i przygotowuje dodatkowe koce dla wszystkich przegranych
Pasek 4 cm już ukrył swój nowy komfortowy bolster na samym dnie torby
Pasek 3 cm publicznie głośno deklaruje że będzie głosował na standardowy, ale w zeszłą noc potajemnie go testował
Kostka już odmówiła bycia sędzią bo powiedziała że tego sporu nie da się zmierzyć żadną istniejącą miarą
Wałek powiedział że w ogóle nie przyjdzie
A mata już położyła dodatkową warstwę bawełny, bo wie że ta bitwa wywoła więcej łez niż wszystkie savasany w historii razem wzięte.
Popcorn Oświecenia
Dołącz do kosmicznej zabawy, obserwuj raporty z Galaktycznej Sanghi i sprawdź, jak Bodhisattwa radzi sobie z Absolutem… i popcornem!
Zen i sztuka przepalania kasy
Traktat o ludzkiej pomysłowości, kosmicznym piórze i ołówku, który odmówił współpracy z postępem.Chcemy postępu. Chcemy piór, które piszą na Marsie, nawet jeśli na Marsie nie ma nikogo, kto chciałby przeczytać, co na nich napisano
Zobacz na blogu
Humor jako miłosierdzie
w wielu tradycjach mistycznych (np. sufickich, zen, niektórych nurtów buddyzmu mahajany) śmiech to naturalna reakcja na przekroczenie iluzji. To śmiech, który wypływa z momentu „Aha!” – gdy nagle widzisz całą grę tego, co się dzieje wokół.
Zobacz na blogu
Rzecznik prasowy Bodhisattwy
Paradoks współczucia w wersji kwantowej.Czy oświecenie powinno posiadać rzecznika prasowego? - Kosmiczna ironia najwyższego rzędu
Zobacz na blogu
Opóźnienia w dostawach Awatarów
Galaktyczny Urząd Reinkarnacji informuje, że z powodu przeciążenia karmicznego w sektorach o wysokiej gęstości ego nastąpią czasowe opóźnienia w dostawach Awatarów, Proroków i Certyfikowanych Przebudzonych
Zobacz na blogu
Sylwetki Wielkich nauczycieli
Mistrzowie, którzy wskazywali drogę poza ego, dogmat i lęk. Niezależnie od epoki, kultury czy religii – wskazywali ten sam kierunek: powrót do bezpośredniego doświadczenia świadomości
Zobacz na blogu
tunele rzeczywistości
każdy człowiek postrzega świat przez filtr własnych przekonań, kulturowych warunkowań i neurologicznych ograniczeń. Nie istnieje jedna obiektywna rzeczywistość
Zobacz na bloguYoga Demonstration, BKS Iyengar (1976)
copyright ©
Fragmenty utworów publikowane są na prawach cytatu, pastiszu oraz w celach edukacyjnych, zgodnie z obowiązującym prawem autorskim. Wszelkie prawa do oryginalnych materiałów należą do ich twórców.
Treści mają charakter wyłącznie informacyjny i edukacyjny. Nie stanowią porady medycznej ani diagnostyki i nie zastępują konsultacji ze specjalistą. Wszelkie działania związane ze zdrowiem należy skonsultować z wykwalifikowanym pracownikiem służby zdrowia.
Artykuł, który Państwo czytają, został opracowany na podstawie materiałów dostępnych publicznie w internecie, wywiadów udzielonych przez ekspertów, a także informacji pochodzących z raportów, publikacji branżowych i innych źródeł ogólnodostępnych. Dzięki temu możliwe było zebranie różnorodnych perspektyw i przedstawienie tematu w sposób kompleksowy, jednocześnie zachowując obiektywizm i wiarygodność prezentowanych treści - czytaj więcej
Autorzy i wydawcy nie ponoszą odpowiedzialności za jakiekolwiek skutki wynikające z korzystania z zamieszczonych informacji - czytaj więcej