Gdy w 2011 roku mało znany wówczas izraelski historyk wydał książkę pod hebrajskim tytułem *Kitzur Toldot Ha'enoshut*, nikt nie spodziewał się, że zapoczątkuje ona globalny fenomen wydawniczy. Przetłumaczona na kilkadziesiąt języków praca „Od zwierząt do bogów. Krótka historia ludzkości” (ang. Sapiens: A Brief History of Humankind) stała się nie tylko światowym bestsellerem, ale wręcz tekstem kultowym, polecanym przez prezydentów, miliarderów z Doliny Krzemowej i intelektualistów pod każdą szerokością geograficzną. Yuval Noah Harari dokonał w niej rzeczy niezwykle trudnej – zamknął 70 tysięcy lat historii naszego gatunku na kilkuset stronach, tworząc narrację równie porywającą co dobra powieść, a jednocześnie głęboką, prowokującą i momentami brutalnie odzierającą nas z antropocentrycznych iluzji.

Książka Harariego to jednak znacznie więcej niż tylko chronologiczny zapis wydarzeń historycznych. To wielka, interdyscyplinarna synteza, która swobodnie czerpie z biologii ewolucyjnej, antropologii, ekonomii, socjologii i filozofii. Harari stawia w niej fundamentalne pytanie: w jaki sposób nieznaczące zwierzę, jedno z wielu naczelnych zamieszkujących afrykańską sawannę, nieodróżniające się specjalnie od innych gatunków, stało się absolutnym władcą planety, przekształcając się z czasem w istotę zdolną do modyfikowania własnych genów, tworzenia sztucznej inteligencji i niszczenia biosfery?

Aby odpowiedzieć na to pytanie, autor proponuje genialną w swojej prostocie, a zarazem rewolucyjną periodyzację dziejów. Dzieli historię ludzkości na cztery kluczowe etapy – wielkie rewolucje, które na zawsze odmieniły losy naszego gatunku, a wraz z nim losy całej Ziemi.

Gdy jedna osoba cierpi na urojenia, nazywamy to szaleństwem. Gdy wielu ludzi cierpi na urojenia, nazywamy to religią


Rewolucja poznawcza (ok. 70 000 lat temu): Siła fikcji i mitu

Początek opowieści Harariego jest lekcją pokory. Autor przypomina nam, że jeszcze 100 tysięcy lat temu Ziemię zamieszkiwało co najmniej sześć różnych gatunków człowieka. Homo sapiens nie był sam – dzielił planetę z neandertalczykami w Europie, denisowianami w Azji czy karłowatym Homo floresiensis w Indonezji. Sapiens znajdował się gdzieś pośrodku łańcucha pokarmowego. Polował na mniejszą zwierzynę, zbierał owoce, ale sam był ofiarą wielkich drapieżników. Co zatem sprawiło, że to właśnie my przetrwaliśmy, a cała reszta wyginęła (lub, jak sugerują badania genetyczne, w niewielkim stopniu zasymilowała się z nami)?

Odpowiedzią, według Harariego, jest Rewolucja Poznawcza. Około 70 tysięcy lat temu w mózgach Homo sapiens zaszła tajemnicza mutacja (którą autor metaforycznie nazywa mutacją „Drzewa Poznania”), pozwalająca na zupełnie nowy rodzaj komunikacji. Zwierzęta potrafią się komunikować – małpa może ostrzec stado okrzykiem „Uwaga, lew!”. Jednak tylko Homo sapiens zyskał zdolność mówienia o rzeczach, które nie istnieją w świecie fizycznym. Zyskał zdolność abstrakcyjnego myślenia, tworzenia mitów, legend, wierzeń i fikcji.

To właśnie ta zdolność do plotkowania i snucia opowieści okazała się naszą największą bronią ewolucyjną. Harari powołuje się na słynną „liczbę Dunbara”, z której wynika, że naturalna wielkość grupy ludzkiej, oparta na osobistej znajomości i zaufaniu, wynosi maksymalnie 150 osób. Przekroczenie tej liczby u innych gatunków (np. szympansów) prowadzi do rozłamu stada i walk o władzę. Homo sapiens ominął tę biologiczną barierę dzięki fikcji. Jeśli tysiąc, milion czy miliard ludzi uwierzy w ten sam mit – wspólnego boga, naród, koncepcję praw człowieka czy wartość kawałka papieru zwanego pieniądzem – mogą oni ze sobą płynnie współpracować, nawet jeśli nigdy wcześniej się nie spotkali.

Dzięki temu Sapiens stał się zdolny do elastycznej współpracy w masowej skali. Neandertalczycy mogli być silniejsi fizycznie i mieć większe mózgi, ale nie potrafili zjednoczyć się w grupy liczące tysiące wojowników. Rewolucja poznawcza zamieniła nas z marginalnego gatunku w siłę, która w krótkim czasie opanowała wszystkie kontynenty, doprowadzając przy okazji do pierwszej fali masowego wymierania megafauny (m.in. w Australii i obu Amerykach).

Rewolucja rolnicza (ok. 12 000 lat temu): Największe oszustwo w historii?

Jednym z najbardziej błyskotliwych, ale i kontrowersyjnych rozdziałów książki jest ten poświęcony przejściu ludzkości od zbieractwa i łowiectwa do osiadłego trybu życia i rolnictwa. Tradycyjna narracja historyczna uczy nas, że rewolucja neolityczna była wielkim skokiem naprzód – uwolniła nas od kaprysów natury, dała bezpieczeństwo żywnościowe i położyła fundamenty pod budowę wspaniałych cywilizacji.

Harari odwraca ten schemat o 180 stopni, nazywając rewolucję rolniczą „największym oszustwem w historii”. Zadaje prowokacyjne pytanie: kto tak naprawdę kogo udomowił? Czy my udomowiliśmy pszenicę, ryż i ziemniaki, czy to one udomowiły nas?

Z perspektywy ewolucyjnej, rośliny uprawne odniosły gigantyczny sukces – dzięki ludziom rozprzestrzeniły się na całym globie. Jednak dla pojedynczego człowieka zamiana trybu życia przyniosła katastrofę. Łowcy-zbieracze mieli niezwykle zróżnicowaną dietę, spędzali na zdobywaniu pożywienia zaledwie kilka godzin dziennie, a ich ciała były doskonale przystosowane do wspinania się, biegania i skakania. Społeczności te były stosunkowo równe, a rzadkie wędrówki chroniły je przed epidemiami.

Rolnik natomiast musiał harować od świtu do nierzadko nocy: odchwaszczać, nosić wodę w palącym słońcu, chronić plony przed szkodnikami. Praca ta zniszczyła ludzkie kręgosłupy, stawy i kolana. Dieta stała się monotonna (oparta głównie na węglowodanach), co drastycznie osłabiło układ odpornościowy. Gęste zaludnienie w pierwszych osadach i życie w bliskim sąsiedztwie ze zwierzętami hodowlanymi stały się inkubatorami nowych, śmiertelnych chorób zakaźnych (ospa, odra, gruźlica). Dodatkowo, rolnictwo stworzyło koncepcję nadwyżki żywności i własności prywatnej, co doprowadziło do powstania elit politycznych, wojskowych i religijnych, które tę nadwyżkę konfiskowały, zostawiając chłopom zaledwie minimum niezbędne do przetrwania. Zrodziła się wojna o zasoby na niespotykaną wcześniej skalę.

Dlaczego więc ludzie nie wrócili do zbieractwa? Harari opisuje zjawisko „pułapki luksusu”. Kiedy populacja wzrosła dzięki większej ilości (choć gorszej jakości) kalorii, powrót do starego trybu życia oznaczałby masowe głodowanie. Zmiana była nieodwracalna. Rewolucja rolnicza napędzała sukces ewolucyjny gatunku Homo sapiens (mierzony liczbą kopii DNA), ale ceną za to było ogromne cierpienie jednostki.

 Zjednoczenie ludzkości: Pieniądz, Imperia i Religie

Gdy rolnictwo pozwoliło na powstanie miast, królestw i imperiów, historia ludzkości nabrała tempa. Harari zauważa, że kierunek historii jest jednoznaczny – to powolny, ale nieubłagany proces łączenia się tysięcy izolowanych kultur w globalną wioskę. Kiedyś na Ziemi istniało tysiące małych, odizolowanych „światów”. Dziś mamy w zasadzie jeden globalny system.

Co napędzało ten proces zjednoczenia? Według autora, złożyły się na to trzy uniwersalne, ponadnarodowe porządki, z których każdy jest potężnym konstruktem wyobrażonym.

Po pierwsze:  Porządek ekonomiczny (Pieniądz). Harari pisze o pieniądzu z niemal poetycką fascynacją. Pieniądz nie jest monetą czy banknotem – jest psychologicznym systemem wzajemnego zaufania. Co więcej, jest to jedyny system zaufania stworzony przez ludzi, który potrafi pokonać różnice rasowe, religijne i kulturowe. Chrześcijanie i muzułmanie mogli mordować się w czasie krucjat, ale na rynkach Wenecji i Lewantu chętnie posługiwali się tymi samymi złotymi dinarami lub florenami. Osama bin Laden nienawidził amerykańskiej kultury, demokracji i religii, ale nie miał absolutnie żadnych oporów przed finansowaniem swoich działań amerykańskimi dolarami. Pieniądz to „najbardziej uniwersalna ze wszystkich bajek”, ponieważ prosi nas, abyśmy nie wierzyli w konkretnego boga, ale w to, że *inni* wierzą w ten sam kawałek metalu czy papieru.

Po drugie: Porządek polityczny (Imperia). Współcześnie słowo „imperium” ma pejoratywny wydźwięk, kojarzy się z wyzyskiem i uciskiem. Harari nie unika mówienia o zbrodniach imperialnych, ale pragmatycznie zauważa, że imperia to jedne z najbardziej stabilnych form rządów w historii. To one odegrały kluczową rolę w ujednolicaniu ludzkości. Rzymianie, Arabowie, Mongołowie, Brytyjczycy czy Chińczycy siłą podbijali inne ludy, ale jednocześnie asymilowali je, tworząc uniwersalne prawa, budując drogi, standaryzując język i pismo. Nawet wyzwolone po dekolonizacji narody w dużej mierze opierają swoje struktury państwowe i prawne na dziedzictwie dawnych imperiów.

Po trzecie: Porządek religijny (Religie i Ideologie). Aby ogromne masy ludzi współpracowały, nie wystarczy siła ani pieniądze – potrzebna jest legitymizacja władzy poprzez coś wyższego. Religie (później zastępowane przez nowoczesne ideologie, takie jak kapitalizm, nacjonalizm, komunizm czy humanizm) stworzyły nadludzki system wartości moralnych i nakazów. Od animizmu łowców-zbieraczy, przez politeizm starożytnych Greków czy Rzymian, aż po potężne monoteizmy chrześcijaństwa i islamu – religia zawsze służyła jako kosmiczne uzasadnienie kruchego, wyobrażonego porządku społecznego.

 Rewolucja naukowa (ok. 500 lat temu): Odkrycie niewiedzy

Ostatnia z wielkich rewolucji, która rozpoczęła się w Europie w XVI i XVII wieku, jest paradoksalnie wynikiem przyznania się do własnej słabości. Harari podkreśla, że wcześniejsze tradycje (np. chrześcijaństwo czy islam) zakładały, że wszystko, co ważne, jest już wiadome – zapisane w świętych księgach lub dziełach starożytnych mędrców. Zadaniem człowieka było tylko te teksty zgłębiać.

Przewrót naukowy narodził się, gdy elity intelektualne Europy wypowiedziały magiczne słowo: ignoramus („nie wiemy”). Kiedy ludzkość zrozumiała, że nie zna odpowiedzi na najważniejsze pytania o działanie wszechświata, zaczęła intensywnie finansować badania, eksperymenty i obserwacje.

Jednak sama chęć wiedzy nie wystarczyłaby do zmiany świata. Harari ukazuje nierozerwalny trójkąt, który wywindował Europę z peryferyjnego zaścianka (w porównaniu np. do potężnych w tamtym czasie Chin czy Imperium Osmańskiego) do roli władcy globu. Tym trójkątem jest fuzja: Nauki, Imperium i Kapitalizmu.

Odkrycia geograficzne Kolumba, Magellana czy Jamesa Cooka nie były tylko ekspedycjami politycznymi. Były gigantycznymi wyprawami badawczymi. Botanicy, biolodzy i astronomowie podróżowali na okrętach wojennych, zbierając dane, które dawały przewagę technologiczną – od precyzyjnych map, przez wiedzę medyczną, aż po nowoczesną broń. Z kolei rozwój tej technologii i imperialnych podbojów był finansowany przez wczesny kapitalizm: system oparty na idei  kredytu. Wiarę w przyszły wzrost gospodarczy przekuto w pożyczki na budowę kolejnych okrętów, które odkrywały nowe ziemie, przynosiły zyski, co generowało kolejne środki na badania naukowe. Ten sprzężony mechanizm samonapędzającego się wzrostu wyrwał ludzkość z marazmu ekonomicznego i doprowadził do rewolucji przemysłowej, dając Sapiensowi iście boską władzę nad otaczającym go światem materialnym.

Polecana książka
Od zwierząt do bogów to lektura dla wszystkich, którzy chcą lepiej zrozumieć mechanizmy kształtujące świat, miejsce człowieka w historii oraz procesy, które doprowadziły do powstania dzisiejszych społeczeństw. Przystępny język i interdyscyplinarne spojrzenie sprawiają, że książka zainteresuje zarówno miłośników historii, jak i czytelników poszukujących szerszej perspektywy na rozwój kultury i cywilizacji.
Dostępna w naszym sklepie
Zobacz książkę w sklepie →

Główne idee i filozoficzne wnioski z książki

Poza strukturą historyczną, „Od zwierząt do bogów” jest naszpikowane koncepcjami, które zmuszają do głębokiej rewizji naszych potocznych przekonań. Harari z upodobaniem burzy mity współczesnego świata, używając do tego chirurgicznie precyzyjnego języka i biologicznego redukcjonizmu.

Porządek wyobrażony (Rzeczywistość intersubiektywna)
To prawdopodobnie najważniejsza lekcja płynąca z tej lektury. Harari wykazuje, że obok rzeczywistości obiektywnej (grawitacja, radioaktywność, rzeki, drzewa) oraz subiektywnej (moje osobiste poczucie bólu czy radości), my, ludzie, stworzyliśmy rzeczywistość  intersubiektywną. Należą do niej państwa, korporacje (jak słynny przykład firmy Peugeot w książce), prawa człowieka, giełdy i systemy sądownicze.

Biologicznie rzecz biorąc, prawa człowieka nie istnieją. Nie można ich znaleźć pod mikroskopem, tak samo jak w ludzkim ciele nie ma duszy. Są one wyobrażonym mitem, bardzo przydatnym i etycznie pożądanym, ale wciąż mitem. Istnieją i mają wpływ na realny świat fizyczny tylko dlatego, że wierzą w nie miliony ludzi. Kiedy ta wiara załamuje się (jak w Związku Radzieckim w 1991 roku czy w Republice Weimarskiej), potężne instytucje rozpadają się jak domek z kart.

Niewyobrażalne cierpienie zwierząt

Książka Harariego, choć skupia się na tryumfie Homo sapiens, ma w sobie głęboki nurt ekologicznej i etycznej empatii wobec zwierząt. Autor nie ukrywa, że nasza ewolucyjna dominacja odbyła się kosztem niewyobrażalnego okrucieństwa.

Od pierwszych fal wymierania podczas wędrowania po kontynentach, po współczesne farmy przemysłowe – Sapiens jest dla reszty biosfery seryjnym mordercą. Szczególnie wstrząsający jest opis skutków rewolucji rolniczej, a zwłaszcza przemysłowej, dla zwierząt hodowlanych. Harari analizuje zjawisko ewolucyjnego sukcesu gatunku w oderwaniu od szczęścia jednostki. Globalna populacja krów, świń i kurczaków liczy dziesiątki miliardów sztuk. Ewolucyjnie odniosły one sukces o wiele większy niż wilki czy orły. Ale jednostkowo ich życie to koszmar: odgrodzone od naturalnych bodźców, spędzające życie w klatkach, sztucznie tuczone, oddzielane od potomstwa, traktowane jak maszyny do produkcji mięsa, mleka i jaj. Harari nie ma wątpliwości – masowa hodowla zwierząt to „jedna z największych zbrodni w historii świata”. Zwraca uwagę, że o ile potrafimy docenić osiągnięcia rewolucji naukowej, o tyle nasz stosunek do czujących istot naprzemiennie budzi zgrozę i wstyd.

Mit postępu a szczęście ludzkości

Jednym z najciekawszych i rzadko poruszanych przez innych historyków zagadnień jest kwestia ludzkiego szczęścia. Zwykle historię ocenia się przez pryzmat rozwoju technologii, podbojów, produkcji czy sztuki. Harari w przedostatnim rozdziale stawia pytanie z pozoru proste: czy rozwój cywilizacji, od epoki kamienia łupanego, przez rewolucję rolniczą i przemysłową, aż po loty w kosmos, uczynił nas faktycznie szczęśliwszymi?

Odpowiedź nie jest ani łatwa, ani oczywista. Z obiektywnego punktu widzenia współczesny człowiek żyje dłużej, rzadziej pada ofiarą przemocy fizycznej, ma łatwy dostęp do opieki medycznej i nie cierpi głodu (w większości uprzemysłowionego świata). Jednakże badania pokazują, że nasz biologiczny „termostat szczęścia” ewoluował w zupełnie innych warunkach.
Nasz układ biochemiczny jest zaprogramowany tak, aby utrzymywać równowagę – ani zbyt duży smutek, ani wieczna ekstaza. Wygrana na loterii czy kupno nowego samochodu podnosi poziom dopaminy i serotoniny tylko na chwilę, po czym wracamy do poziomu bazowego. Ponadto, współczesny styl życia, alienacja społeczna, stres korporacyjny i rozpad tradycyjnych więzi (rodzin i małych społeczności) nierzadko skutkują epidemią depresji.

Harari odwołuje się tu również do filozofii buddyjskiej, według której cierpienie i frustracja wynikają nie tyle ze złych warunków życia, ile z nieustannego, obsesyjnego pragnienia czegoś więcej. Im potężniejszy się stawał Homo sapiens zewnętrznie, tym być może bardziej czuł się wyobcowany i niespokojny wewnętrznie. To uderzające podsumowanie – jesteśmy bogami na Ziemi, potrafimy rozszczepić atom i modyfikować geny, ale nadal jesteśmy zagubionymi małpami z sawanny, które nie wiedzą, czego pragną.

Koniec Homo sapiens: Przejście do Homo Deus

Ostatni akt książki to odważne spojrzenie w przyszłość, które mrozi krew w żyłach, ale jednocześnie fascynuje. Harari stwierdza, że historia ludzkości dobiega końca. Nie oznacza to jednak końca świata, lecz koniec gatunku Homo sapiens, jakiego znamy.

Przez 4 miliardy lat życie na Ziemi podlegało wyłącznie prawom ewolucji opartej na doborze naturalnym. Nie istniał żaden świadomy plan czy cel (inteligentny projekt). Teraz jednak po raz pierwszy w historii owa podstawowa zasada biologii ulega zawieszeniu. Zastępuje ją Inteligentny Projekt, ale nie ten autorstwa boga w chmurach, lecz samego człowieka.

W XXI wieku rewolucja naukowa przekracza nową granicę. Poprzez inżynierię genetyczną (np. technologię CRISPR), cybernetykę (łączenie organicznych mózgów z maszynami, tworzenie cyborgów) oraz rozwój zaawansowanej sztucznej inteligencji, człowiek zyskał moc stwarzania nowego życia i przekraczania biologicznych ograniczeń własnego ciała. Projekt Gilgamesz – czyli ostateczna walka ze śmiercią i starzeniem się – nabiera rozpędu.

Jeśli te eksperymenty się powiodą, za kilka stuleci (a może nawet wcześniej), po Ziemi nie będą już stąpać istoty należące do gatunku Sapiens. Zostaną one zastąpione przez byty o boskich możliwościach: amoralne, niemal nieśmiertelne cyborgi, obdarzone superinteligencją, podłączone do wspólnej sieci neuronowej, nieodczuwające bólu czy emocji w ludzkim sensie. Harari ostrzega przed wizją ostatecznego rozwarstwienia: powstania kasty genetycznie i technologicznie zmodyfikowanych "bogów", którzy będą władać masą nieprzydatnych i nieulepszonych biologicznie "zwykłych" ludzi. O ile kiedykolwiek władza elit opierała się na majątku i mitach, w przyszłości może opierać się na twardych modyfikacjach biologicznych. "Stajemy się bogami, którzy przed nikim nie odpowiadają, a przy tym ciągle nie wiemy, czego chcemy" – te słowa na długo pozostają w pamięci po zamknięciu książki.

Krytyka i kontrowersje

Jak każda praca o tak gargantuicznym wymiarze i tak śmiałych tezach, „Od zwierząt do bogów” nie uniknęło krytyki. Harari jest wielbiony przez czytelników i ludzi biznesu, ale w środowiskach akademickich często spotyka się z dystansem.

Czego mu się zarzuca? Przede wszystkim zbyt duże uproszczenia (co wydaje się nieuniknione przy streszczaniu 70 tysięcy lat na kilkuset stronach). Antropolodzy krytykują jego idylliczny w niektórych momentach obraz łowców-zbieraczy, przypominając, że dowody archeologiczne często wskazują na wysoki poziom brutalności i wojen międzyplemiennych zanim powstało rolnictwo.

Część historyków i filozofów sprzeciwia się jego radykalnemu, materialistycznemu i ewolucyjnemu redukcjonizmowi. Według Harariego takie pojęcia jak wolna wola, świadomość, miłość czy uniwersalne prawa to jedynie neurologiczne reakcje chemiczne i zbiór przydatnych ewolucyjnie bajek. Wielu humanistów uważa, że takie podejście spłyca ludzkie doświadczenie i odbiera nam fundamentalną godność. Ponadto wytyka się mu fatalizm – jeśli nasze rządy, przekonania i religie to tylko „wyobrażone porządki” służące współpracy i reprodukcji, to trudniej uzasadnić moralny sprzeciw wobec zła w obiektywnym sensie.

Niemniej jednak, nawet najwięksi krytycy Harariego przyznają, że jego siła nie leży w drobiazgowym archiwizowaniu suchych faktów. Jego geniusz polega na  syntetyzowaniu, na łączeniu na pozór odległych punktów na mapie dziejów ludzkości w klarowne, pobudzające wyobraźnię i zmuszające do dyskusji modele.

Podsumowanie: Zwykłe zwierzę, które urosło ponad miarę

Książka Yuvala Noaha Harariego „Od zwierząt do bogów. Krótka historia ludzkości” to arcydzieło literatury popularnonaukowej. W dobie nadmiaru informacji i skrajnej specjalizacji nauki, Harari przywrócił do łask myślenie makrohistoryczne – z lotu ptaka pokazał nam skąd przyszliśmy, jak kształtowaliśmy świat i w którą stronę (z przerażającą prędkością) zmierzamy.

Lektura tej książki to doświadczenie formujące, potrafiące zmienić paradygmat patrzenia na codzienną rzeczywistość. Patrząc na pieniądze, nagle widzimy psychologiczną relikwię zaufania. Przechodząc obok banku czy wieżowca wielkiej korporacji, dostrzegamy ołtarz, w którym czcimy wspólny mit, tak jak nasi przodkowie czcili duchy lasu. Na talerzu z posiłkiem dostrzegamy echa wielkiej tragedii udomowienia, a w doniesieniach o sztucznej inteligencji – preludium naszej własnej, ewolucyjnej eutanazji.

Harari odziera ludzkość z wyjątkowości narzucanej nam przez teologię czy bezkrytyczny humanizm. Jesteśmy tylko zwierzętami, gatunkiem wielkiej małpy pozbawionej ogona, której przypadek zmutowanego mózgu dał do rąk narzędzia władzy absolutnej. Przeistoczenie z przerażonego, chowającego się przed drapieżnikami w jaskiniach ssaka, we wszechpotężną istotę, która wyrywa się z ziemskiej grawitacji i hakuje własne DNA, jest opowieścią niesamowitą, napawającą dumą, ale nade wszystko – lękiem.

Dzieło to jest lustrem, w którym odbija się nasza dwoista natura: zdolność do wznoszenia wspaniałych cywilizacji, niesienia pomocy chorym, budowania teleskopów sięgających początków wszechświata, a z drugiej strony – przerażająca obojętność na cierpienie innych gatunków, chciwość i wieczne, niezaspokojone poczucie braku. Harari zostawia czytelnika z najważniejszym pytaniem XXI wieku. Skoro wkrótce zdobędziemy boską moc tworzenia od nowa samych siebie, nie powinniśmy już pytać „kim chcemy zostać”, ale „czego chcemy pragnąć”. A jeśli spojrzeć na dotychczasową, krótką historię ludzkości, brakuje dowodów na to, że nasza mądrość dorównuje naszej potędze. Książka ta nie jest jedynie podręcznikiem do historii – jest instrukcją obsługi gatunku ludzkiego oraz ostrzeżeniem przed przyszłością, w którą galopujemy na ślepo. Każdy, komu leży na sercu zrozumienie otaczającego go świata, nieodwołalnie powinien odbyć tę trudną, niezwykle fascynującą podróż „od zwierząt do bogów”.

Nie ma bogów na ziemi, nie ma narodów, nie ma pieniędzy, nie ma praw, nie ma sprawiedliwości i nie ma praw człowieka poza wspólną wyobraźnią istot ludzkich


Końcowa ocena: 9/10

Od zwierząt do bogów. Krótka historia ludzkości” stała się nie tylko światowym bestsellerem, ale wręcz tekstem kultowym, polecanym przez prezydentów, miliarderów z Doliny Krzemowej i intelektualistów pod każdą szerokością geograficzną..

joga dla komfortu i szczęścia – praktyka relaksacyjna
Prawdziwa elastyczność rodzi się w głowie i sercu,
a nie w ciele. Zaczyna się tam,
gdzie dajesz sobie czas i przestrzeń na rozwój.
Tomasz Lis – doświadczenie i selekcja oparta na wieloletniej praktyce
Sklep Jogina – Twój partner w codziennej praktyce.Jesteśmy bezpośrednim importerem certyfikowanych mat do jogi od cenionych europejskich marek. Od lat budujemy zaufanie wśród polskich szkół jogi, instruktorów oraz klientów detalicznych. Gwarantujemy najwyższą jakość, długoterminową gwarancję i doradztwo poparte latami na macie.
☎ Kontakt i doradztwo: +48 601 876 567
Dowiedz się, jaki wybrać pasek →

Prawda nie boi się pytań

Vademecum Apostazji, Wolności Sumienia i Odwagi Niezależnego Myślenia
Ta seria nie opowiada wyłącznie o apostazji. Opowiada o jednym z najbardziej uniwersalnych doświadczeń człowieka – chwili, w której zaczyna myśleć samodzielnie i odkrywa, że wolność bywa piękna, ale czasem ma swoją cenę.

Letnia kolekcja artykułów Jogina

Letnia kolekcja artykułów Jogina

Człowiek jest jedyną istotą na Ziemi, która najpierw odmawia sobie przyjemności, żeby dobrze wyglądać, potem odmawia sobie wszystkiego dla dzieci, a na starość odmawia różaniec. A kiedy wreszcie znajduje trochę czasu dla siebie, okazuje się, że kot już od dawna opanował sztukę życia lepiej od niego

Zobacz na blogu
Apostazja – Masz prawo nie wierzyć!

Apostazja – Masz prawo nie wierzyć!

Coraz więcej osób – szczególnie wśród młodego pokolenia – dokonuje świadomego wyboru rozstania z instytucją, do której zostały zapisane bez własnej zgody.

Zobacz na blogu
Jak zachować spokój umysłu

Jak zachować spokój umysłu

Brak uważności jest jedną z największych epidemii naszych czasów. Medytacja przywraca nas do teraźniejszości. Tylko w niej możemy doświadczyć stanu ciszy, w którym umysł nie jest ani w przeszłości, ani w przyszłości.

Zobacz na blogu
Pełna typologia jogi praktykowanej w Polsce

Pełna typologia jogi praktykowanej w Polsce

Joga należy dziś do najbardziej rozpoznawalnych praktyk związanych ze zdrowiem, aktywnością fizyczną i rozwojem osobistym. W Polsce jej obecność stale rośnie od kilku dekad. Typologia funkcjonalna pozwala zobaczyć ten krajobraz bez wartościowania — nie pytając, która joga jest „prawdziwsza"

Zobacz na blogu
Pierwsza Letnia Sutra: Żyj prosto

Pierwsza Letnia Sutra: Żyj prosto

Dlaczego człowiek tak bardzo komplikuje rzeczy, które z natury są proste? Nie odkładaj życia do następnego etapu. Nie czekaj na idealną wersję siebie, bo taka nigdy nie nadejdzie. Nie czekaj na idealne okoliczności.

Zobacz na blogu
Joga synaps

Joga synaps

człowiek i algorytm siedzą naprzeciwko siebie i rozmawiają. Nie kłócą się o to, kto jest mądrzejszy. Nie toczą filozoficznego pojedynku na argumenty. Po prostu rozmawiają o filozofii i praktyce myślenia o człowieku, relacjach i świadomości jako o sieci połączeń, które można wzmacniać, wygładzać, aktualizować i czasem delikatnie defragmentować. Bez użycia młotka.

Zobacz na blogu
Joga synaps. Czym są neurony lustrzane

Joga synaps. Czym są neurony lustrzane

Kim są zatem tajemnicze neurony lustrzane, co naprawdę o nich wiemy i dokąd prowadzą nas najnowsze odkrycia? Nie jesteśmy po prostu odseparowanymi od siebie jednostkami. Neurony lustrzane sprawiają, że nasze ciała i umysły są połączone z innymi ludźmi

Zobacz na blogu
Jogin.pl 3.0 – nowy interfejs

Jogin.pl 3.0 – nowy interfejs

Jogin.pl 3.0 – aktualizację, która nie jest tylko zmianą wyglądu. To przede wszystkim nowy sposób poruszania się po sklepie, łatwiejszy dostęp do produktów, bardziej przejrzyste menu oraz treści pisane z myślą o człowieku, a nie wyłącznie o algorytmach.

Zobacz na blogu
Truskawkowa Sutra o Powstaniu Jogina 3.0

Truskawkowa Sutra o Powstaniu Jogina 3.0

Jak Lis stał się Wilkiem, Van Helsing przyniósł pierniki, a Śmierć przyszła na herbatę. Każda transformacja ma swoje wrota – wyjaśniła Śmierć. – Lis przeszedł przez nie i stał się Wilkiem. Ty przeszedłeś i stałeś się wersją 3.0. Ale wrota pozostają. Są zawsze otwarte dla tych, którzy chcą przez nie przejść

Zobacz na blogu



Yoga Demonstration, BKS Iyengar (1976) 

copyright ©

Fragmenty utworów publikowane są na prawach cytatu, pastiszu oraz w celach edukacyjnych, zgodnie z obowiązującym prawem autorskim. Wszelkie prawa do oryginalnych materiałów należą do ich twórców.
Treści mają charakter wyłącznie informacyjny i edukacyjny. Nie stanowią porady medycznej ani diagnostyki i nie zastępują konsultacji ze specjalistą. Wszelkie działania związane ze zdrowiem należy skonsultować z wykwalifikowanym pracownikiem służby zdrowia. 

Artykuł, który Państwo czytają, został opracowany na podstawie materiałów dostępnych publicznie w internecie, wywiadów udzielonych przez ekspertów, a także informacji pochodzących z raportów, publikacji branżowych i innych źródeł ogólnodostępnych. Dzięki temu możliwe było zebranie różnorodnych perspektyw i przedstawienie tematu w sposób kompleksowy, jednocześnie zachowując obiektywizm i wiarygodność prezentowanych treści -  czytaj więcej

Autorzy i wydawcy nie ponoszą odpowiedzialności za jakiekolwiek skutki wynikające z korzystania z zamieszczonych informacji -  czytaj więcej